The Getaway [PS2]

Siemanko Wam!!!, porobiło się oj porobiło... Dopiero co zacząłem szpila w GTA:VC a tu, ehh, następny tytuł o charakterze gangsterskim (trzymajcie mnie!!!). Mówię oczywiście o grze, która premierę swoją miała mieć już ho, ho, ho, dawno temu. The Getaway niby miał to być tytuł na skale światową, majstersztyk w swoim rodzaju... No i zastanówmy się czy tytuł ten powinien nosić miano gry the best? czy może jednak GTA VC jest rulez?, zaraz zobaczymy...
Odpalenie !!!
Po wsadzeniu krążka do mojej czarnuli, przyznam że gapiłem się na ekran mojego TV jak byk na masarza :). W głowie mi coś brzęczało w uszach też, mówię sobie eh na pewno jakiś badziew!, a tu hmm, jakby to... Kurde ! menu jest (eh jestem spokojny)... Pogrzebałem w opcjach nawet tak sobie, menu jak menu. Dobra odpalam!!!, i co widzę ano widzę grę ;). W sumie grafa bardzo przyjemna dla oka, fabularna i dość wyraźna. Myślę sobie eh, obadam to i tamto a GTA VC nie ucieknie!...
Co chrząszcz pitoli w trzcinie...
A no pitoli... Naszym pierwszym bohaterem będzie nijaki Mark Hammond (były rabuś - specjalista napadów na bank). Powiem tylko tyle, że jego los leży w naszych niewinnych przeszczepach :). Może weźmy sobie poziom trudności gry... Eh no może to nie HARDCORE, ale nie ma łatwo! Każdą z misji można przejść na wiele różnych sposobów, i jeszcze żeby ją przejść trzeba umieć wykorzystać nie tylko bronie, ale również otoczenie (np. beczki z benzyną)... Mój drogi graczu nie bój żaby, postaraj się, a pograsz z bananem na swoim pryszczatym pysku ;). Gra jest klimatyczna i dość długa, przed tobą 24 długie misje i super zabawa !!!.

Własna Firma - Zagubieni 3 - Wczasy - asg - Bielizna - anonse matrymonialne - odsysanie tłuszczu - Kotły grzewcze - Kredyty bez biku - artykuły bhp sklep - dane osobowe - Skutery - ogrodzenia - projekty domów jednorodzinnych - Cegły