Dungeon Keeper 2 - wprowadzenie
Niestety w pierwszą cześć nie ciupałem, za to w drugą tak, wiec mogę przedstawić wam co w niej znajdziecie. Druga część mrocznej krainy, gdzie wcielamy się w przywódcę stworów, które przybyły do nas skuszone wygodami panującymi w naszym lochu od najmniejszych i najbardziej bezbronnych Chochlików po grube tłuste i obrzydliwe :P Demony Żółciowe, prezentuje się świetnie.
Gra przyciąga szczegółową i naprawdę dobrą grafiką. Ale miałem jare jak zacząłem ciupać :) Ja jak to ja (J: ...) od razu kliknąłem na kampanie zamiast potrenować w Loszku-pieszczoszku, czyli takim trybie dla grających po raz pierwszy w DK. Trochę pociupałem, ale okazało się, że nie ma to jak trening w którym możemy rozbudowywać się do woli, nie zważając na to czy wróg zaatakuje, bez obaw nie zrobi tego chyba, że my go zaprosimy do sali tortur :). To jest jedyna okazja, aby wypróbować wszystkie zaklęcia, pułapki i metody walki, zanim przystąpimy do Kampanii czy Potyczki, gdzie nie będzie już czasu zastanawiać się czy leże umieścić obok kurnika, czy może cmentarza :D. Więc jak już wspomniałem do wyboru mamy Kampanie, Loszka-pieszczoszka, Potyczkę i oczywiście Multiplayer w którym jest aż 20 plansz !!!
Tą grę można nazwać wyjątkową, gdyż nie stoimy w niej po stronie dobra, ale zła (zasada dobro zawsze zwycięża już nie obowiązuje hehe :).
Postacie są całkowicie trójwymiarowe. Jest możliwość "wskoczenia" w tryb FPP (ale zachwycający wygląd to nie jest). Unreala to nie przypomina, ale przecież to jest strategia, a nie FPP więc nie ma się czego czepiać). Stworów mamy 14 każdy posiada inne umiejętności, inny styl walki, inne upodobania, no i wygląd oczywiście :P. Oto nasi podwładni:
Chochlik, Goblin, Czarnoksiężnik, Świetlik, Troll, Elfka Mroku, Szkielet, Czarna Dama, Salamandra, Włóczęga, Demon Żółciowy, Wampir, Czarny Rycerz, Anioł Mroku.